Something older for a change. The footage you can see below was shot over a year and a half ago. Circumstances made me put it on a shelf for a while. Cursed called it a day soon after that, not really planning to do so and it just felt weird to put it online right after that, so I decided to let the time work on it a bit. Now, since everybody's been missing the band already for a while, especially after killer "III" album, I think it's the right time to reveal what I have. Well, done with nothing I could call equipment but the band's delivery I consider amazing.
Dla odmiany coś starszego. To co możecie zobaczyc powyżej to materiał zarejestrowany ponad półtora roku temu. Okoliczności zmusiły mnie, abym to odłożył na półkę. Cursed rozpadło się chwilę potem, niespecjalnie to planując i jakoś głupio było wrzucac mi to od razu, więc pozwoliłem, aby czas się tym zajął na trochę. Teraz, gdy wszyscy ich maniacy, trochę już tęsknią za tym zespołem, zwłaszcza po ich rządzącej płycie pt. "III", myślę, że już czas pokazac to, co mam. Zrobione to zostało stuffem, który trudno nazwac profesjonalnym, ale to co pokazuje zespół jest poza dyskusją.
www.yourfuckingfuneral.blogspot.com
wtorek, 15 września 2009
czwartek, 10 września 2009
Rob Fish of 108
I find it nice to see when people and bands evolve in the way that seems pretty natural and genuine for them. Not denying their past, not trying to live off their legends, not using their creds and trying to live up to any labels people put on them, just to be in some kind of a comfort zone, within the group that get used to their image/label. I had a chance to see 108 back in 90s and was impressed and had a pleasure to see them when they got back and made it to Europe again at the Fluff Fest in 2007 and was totally blew away by their strong and emotional performance. They fucked up like three guitar heads during their set, as I remember, was wild as hell. So I sat together with Rob last April and asked him a couple of questions about what 108 is all about these days, his everyday life, what made him the person he is and some other stuff.
Podoba mi się, gdy ludzie czy zespoły ewoluują w naturalny i autentyczny sposób. Nie zaprzeczają swojej przeszłości, ale nie starają się na siłę być tym, do czego przyzwyczaili ludzi i odcinać kupony od swojej legendy. Miałem okazję widzieć 108 w latach 90tych, gdy zrobili na mnie duże wrażenie i miałem przyjemność oglądać ich, gdy zagrali tak samo dobrze na Fluff Feście dwa lata temu. Zniszczyli chyba wtedy ze trzy głowy gitarowe, a na scenie działy się dość szalone rzeczy. Poniżej możecie zobaczyć video, zrealizowane w kwietniu tego roku, w którym Rob mówi o tym czym 108 jest dzisiaj, swoim codziennym życiu, co sprawiło, że jest tym kim jest i jeszcze paru innych sprawach.
www.weare108.com
www.myspace.com/108music
www.deathwishinc.com
www.myspace.com/deathwishinc
Podoba mi się, gdy ludzie czy zespoły ewoluują w naturalny i autentyczny sposób. Nie zaprzeczają swojej przeszłości, ale nie starają się na siłę być tym, do czego przyzwyczaili ludzi i odcinać kupony od swojej legendy. Miałem okazję widzieć 108 w latach 90tych, gdy zrobili na mnie duże wrażenie i miałem przyjemność oglądać ich, gdy zagrali tak samo dobrze na Fluff Feście dwa lata temu. Zniszczyli chyba wtedy ze trzy głowy gitarowe, a na scenie działy się dość szalone rzeczy. Poniżej możecie zobaczyć video, zrealizowane w kwietniu tego roku, w którym Rob mówi o tym czym 108 jest dzisiaj, swoim codziennym życiu, co sprawiło, że jest tym kim jest i jeszcze paru innych sprawach.
www.weare108.com
www.myspace.com/108music
www.deathwishinc.com
www.myspace.com/deathwishinc
czwartek, 18 czerwca 2009
Meat Is For Pussies - strike two
As the release date of John Joseph's new book "Meat Is For Pussies" is getting closer, following up the video on his urban training we posted last month, here goes another one where he shows you where he has his vegan eats and talks on going green for real. Go see what keeps the motor running.
Jako, ze data wydania ksiazki Johna Josepha "Meat Is For Pussies" coraz blizej, nawiazujac do video, ktore mogliscie zobaczyc w tamtym miesiacu, zamieszczamy kolejne - tym razem Bloodclot pokazuje, gdzie sie stoluje i mowi na czym naprawde polega bardziej "zielony" styl zycia.
Jako, ze data wydania ksiazki Johna Josepha "Meat Is For Pussies" coraz blizej, nawiazujac do video, ktore mogliscie zobaczyc w tamtym miesiacu, zamieszczamy kolejne - tym razem Bloodclot pokazuje, gdzie sie stoluje i mowi na czym naprawde polega bardziej "zielony" styl zycia.
niedziela, 31 maja 2009
Stop at nothing... or keep your mouth shut.
The weather does really suck these days but the good thing is that it keeps me indoors, so I could be on the footage I brought home from the yesterday's show. What you can see is a couple of songs from Terror, Born From Pain and Trapped Under Ice I took out of their sets they had here in Warsaw at last Show No Mercy (local booking crew, they have been doing metal/hc/alternative show for a while) gig. Good show and all the bands I had a chance to see deliver quality shows while kids were 100% into them, so it couldn't really go wrong. It's good to see almost all of the Terror members jumping on the guest vocals during other band's sets and helping out BFP big time - their vocalist Rob had to drop off the tour due to his eye surgery and hopefully will be back soon. And do not miss the Adam Malik of Pain Runs Deep sweat cameo at the end of "Keep Your Mouth Shut" and probably the youngest Warsaw kid grabbing the mike during Trapped Under Ice set (and bouncers being way too uptight to let him finish as he should). You gotta love it.
Pogoda jest totalnie z dupy i jedyna dobra rzecz, ktora z tego wynika to fakt, ze od razu zabralem sie za stuff, ktory przynioslem wczorajszej nocy do domu. To co mozecie zobaczyc powyzej to kilka kawalkow Terror, Born From Pain i Trapped Under Ice wyjete z ich wystepow na wczorajszym Show No Mercy (jakby ktos nie wiedzial - lokalna zaloga, ktora robi koncerty metal/hc/alternatywne od dluzszego czasu). Zespoly, ktore mialem okazje ogladac zagraly eleganckie gigi, a publika byla zajarana w 100%, wiec nie moglo byc zle. Fajnie bylo ogladac prawie wszystkich czlonkow Terror, przejmujacych goscinnie mikrofony w kawalkach reszty kapel , a zwlaszcza pomagajacych BFP, ktorych to wokalista Rob musial przerwac trase z powodu operacji oka - miejmy nadzieje, ze szybko powroci. Nie przegapcie goscinnego wystepu Adama Malika PRD pod koniec "Keep Your Mouth Shut" i prawdopodobnie najmlodszego typa na sali, przejmujacego mikrof podczas setu Trapped Under Ice (i ochrony, ktora oczywiscie dostrzegla w tym nie lada zagrozenie i niepotrzebnie przeszkadzala). Oszalejecie.
www.myspace.com/terror
www.terrorhc.com
www.myspace.com/bornfrompain
www.bornfrompain.com
www.myspace.com/underdaice
www.myspace.com/reaperrecordsusa
www.reaper-records.com
www.metalblade.de
www.centurymedia.com
www.shownomercy.pl
www.myspace.com/snm_gigs
Pogoda jest totalnie z dupy i jedyna dobra rzecz, ktora z tego wynika to fakt, ze od razu zabralem sie za stuff, ktory przynioslem wczorajszej nocy do domu. To co mozecie zobaczyc powyzej to kilka kawalkow Terror, Born From Pain i Trapped Under Ice wyjete z ich wystepow na wczorajszym Show No Mercy (jakby ktos nie wiedzial - lokalna zaloga, ktora robi koncerty metal/hc/alternatywne od dluzszego czasu). Zespoly, ktore mialem okazje ogladac zagraly eleganckie gigi, a publika byla zajarana w 100%, wiec nie moglo byc zle. Fajnie bylo ogladac prawie wszystkich czlonkow Terror, przejmujacych goscinnie mikrofony w kawalkach reszty kapel , a zwlaszcza pomagajacych BFP, ktorych to wokalista Rob musial przerwac trase z powodu operacji oka - miejmy nadzieje, ze szybko powroci. Nie przegapcie goscinnego wystepu Adama Malika PRD pod koniec "Keep Your Mouth Shut" i prawdopodobnie najmlodszego typa na sali, przejmujacego mikrof podczas setu Trapped Under Ice (i ochrony, ktora oczywiscie dostrzegla w tym nie lada zagrozenie i niepotrzebnie przeszkadzala). Oszalejecie.
www.myspace.com/terror
www.terrorhc.com
www.myspace.com/bornfrompain
www.bornfrompain.com
www.myspace.com/underdaice
www.myspace.com/reaperrecordsusa
www.reaper-records.com
www.metalblade.de
www.centurymedia.com
www.shownomercy.pl
www.myspace.com/snm_gigs
wtorek, 12 maja 2009
Meat Is For Pussies
John Joseph's new book on vegetarianism, training, being in shape, eating good food and staying healthy is dropping soon.
Nowa książka Johna Josepha o wegetarianizmie, treningach, dobrym odżywianiu się i byciu zdrowym nadciąga.
Nowa książka Johna Josepha o wegetarianizmie, treningach, dobrym odżywianiu się i byciu zdrowym nadciąga.
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
It's only April but seems like gig of the year has already hapenned
I was looking forward to upcoming Pain Runs Deep show in my town like a maniac. The gigs they delivered last year were the best ones I have seen in years. The performence, the vibe, the crowd reaction - everything I miss when I go to check hardcore bands these days . This time it was only better. From the first note kids went ape shit and Pain Runs Deep seemed to be even more intense than last year. Tons of stage dives, sing alongs, awesome stage presence. On a top of the bill, they played 2 Healing's cover songs which totally took the cake for me. (Healing was the best Euro sxe band ever. Period.)
The gig itself was a great event as Pain Runs Deep shared the stage with 4 more foreign bands with Bane headlining (the footage soon) and the venue was packed with like 500 kids. Great atmosphere, all the vegan food sold out before the show even started, many long unseen friends, hordes of young kids doing what they should, some people flew it over here from London and Nuernberg. Was siked to see my best friend's younger brother stage diving all over the place, way to go! A time to remember, as they say. Seriously, nights like that are all I need to get from Hardcore and that's enough for me this year.
Long live This Is Warsaw!
So go check most of the Pain Runs Deep their gig. This time I had a pleasure to team up with my man Ponton of Snafu Films and shot with two cameras and hopefully this colabo will happen again soon. By the way, Ponton hides shitloads of unedited footage of quality HC gigs somewhere under his bed and hopefully they will make their way to the outside world eventually.
Dawno nie czekałem na nic tak jak na nadchodzacy gig Pain Runs Deep w Warszawie. To, co ci typowie zaprezentowali w tamtym roku to byly jedne z lepszych koncertow jakie widzialem od lat. Wykonanie, klimat, reakcja publiki - wszystko to czego brakuje mi, gdy ogladam dzisiejsze zespoly HC. Tym razem bylo tylko lepiej. Od pierwszego dzwieku towarzystwo zglupialo, a Pain Runs Deep zagrali nawet mocniej niz w zeszlym roku. Mnosto stage dive'ow, sing alongi, prezencja na scenie znakomita. Jakby tego bylo malo, zagrali 2 covery Healing, czym wygrali dla mnie ten wieczor (Healing to byl najlepszy europejski zespol kiedykolwiek. Dziekuje.)
Sam gig byl nie lada wydarzeniem, jako, ze oprocz Pain Runs Deep gralo jeszcze 4 zagraniczne zespoly z Bane na czele (material wkrotce) i w klubie bylo z 500 osob. Swietna atmosfera, Vegavani zostalo pozbawione jedzenia zanim koncert sie wlasciwie zaczal, duzo dawno niewidzianych znajomych, masa mlodych dzieciakow robiacych to, co trzeba, kilku typow, ktorzy zlecieli sie na ten gig z Londynu i Norynbergii. Moglem tez zajrac sie widokiem mlodszego brata mojego kompla, skaczacego caly koncert ze sceny - tak trzymaj, chlopie. Nie zapomina sie takich gigow. To, co dostalem tamtej nocy, to wszystko czego potrzebuje od Hardcore'a i na ten rok mi spokojnie wystarczy.
Brawa dla This Is Warsaw!
Powyzej material z wiekszoscia koncertu Pain Runs Deep. Tym razem mialem przyjemnosc wspolpracowac z kolega Pontonem (Snafu Films) i nakrecilismy to na dwie kamery - mam nadzieje, ze ta wspolpraca sie wkrotce powtorzy. Przy okazji, Ponton trzyma gdzies dobrze schowane kilogramy tasm z dobrych gigow i wszyscy maja nadzieje, ze to kiedys bedzie mozna zobaczyc.
www.myspace.com/painrunsdeep
www.thisiswarsaw.blogspot.com
www.myspace.com/snafufilms
The gig itself was a great event as Pain Runs Deep shared the stage with 4 more foreign bands with Bane headlining (the footage soon) and the venue was packed with like 500 kids. Great atmosphere, all the vegan food sold out before the show even started, many long unseen friends, hordes of young kids doing what they should, some people flew it over here from London and Nuernberg. Was siked to see my best friend's younger brother stage diving all over the place, way to go! A time to remember, as they say. Seriously, nights like that are all I need to get from Hardcore and that's enough for me this year.
Long live This Is Warsaw!
So go check most of the Pain Runs Deep their gig. This time I had a pleasure to team up with my man Ponton of Snafu Films and shot with two cameras and hopefully this colabo will happen again soon. By the way, Ponton hides shitloads of unedited footage of quality HC gigs somewhere under his bed and hopefully they will make their way to the outside world eventually.
Dawno nie czekałem na nic tak jak na nadchodzacy gig Pain Runs Deep w Warszawie. To, co ci typowie zaprezentowali w tamtym roku to byly jedne z lepszych koncertow jakie widzialem od lat. Wykonanie, klimat, reakcja publiki - wszystko to czego brakuje mi, gdy ogladam dzisiejsze zespoly HC. Tym razem bylo tylko lepiej. Od pierwszego dzwieku towarzystwo zglupialo, a Pain Runs Deep zagrali nawet mocniej niz w zeszlym roku. Mnosto stage dive'ow, sing alongi, prezencja na scenie znakomita. Jakby tego bylo malo, zagrali 2 covery Healing, czym wygrali dla mnie ten wieczor (Healing to byl najlepszy europejski zespol kiedykolwiek. Dziekuje.)
Sam gig byl nie lada wydarzeniem, jako, ze oprocz Pain Runs Deep gralo jeszcze 4 zagraniczne zespoly z Bane na czele (material wkrotce) i w klubie bylo z 500 osob. Swietna atmosfera, Vegavani zostalo pozbawione jedzenia zanim koncert sie wlasciwie zaczal, duzo dawno niewidzianych znajomych, masa mlodych dzieciakow robiacych to, co trzeba, kilku typow, ktorzy zlecieli sie na ten gig z Londynu i Norynbergii. Moglem tez zajrac sie widokiem mlodszego brata mojego kompla, skaczacego caly koncert ze sceny - tak trzymaj, chlopie. Nie zapomina sie takich gigow. To, co dostalem tamtej nocy, to wszystko czego potrzebuje od Hardcore'a i na ten rok mi spokojnie wystarczy.
Brawa dla This Is Warsaw!
Powyzej material z wiekszoscia koncertu Pain Runs Deep. Tym razem mialem przyjemnosc wspolpracowac z kolega Pontonem (Snafu Films) i nakrecilismy to na dwie kamery - mam nadzieje, ze ta wspolpraca sie wkrotce powtorzy. Przy okazji, Ponton trzyma gdzies dobrze schowane kilogramy tasm z dobrych gigow i wszyscy maja nadzieje, ze to kiedys bedzie mozna zobaczyc.
www.myspace.com/painrunsdeep
www.thisiswarsaw.blogspot.com
www.myspace.com/snafufilms
poniedziałek, 16 marca 2009
The Truth is never subject to time: John Joseph interview and Cro-Mags jam live in Berlin
If you haven't read John Joseph's book "The Evolution of A Cro-Magnon", then you're missing some amazingly entertaining, interesting and inspiring piece of read. An autobiography packed with crazy stories, based in the old New York City, that covers the obscure genesis of its HC/punk scene, reflections on spiritual journey, drug addicts and dealers adventures, the history of the Cro-Mags and what not. I do love the book and it's amazing to see how people who wrote pretty groundbreaking lyrics for their times seem to have a lot of creativity and still carry a good message today.
Stuff I heard in the interview plus the show they delivered last week was pretty much what I wanted to get from Hardcore to charge my batteries for a while. Seriously, there are not too many current bands that could pull it off like they did. The line up was: John Joseph - vocals, Mackie Jayson - drums, AJ Novello - guitar and Craig Setari - bass.
I've just read they might be back in Europe sooner than we think, so don't think twice if you have a chance to see them. It's worthy of any hour of your long travel.
Jezeli nie czytaliscie jeszcze ksiazki Johna Josepha pt. "The Evolution of A Cro-Magnon", to straciliscie kawal dobrej zabawy, interesujacej historii i inspiracji. Autobiografia ze starym Nowym Jorkiem w tle, zawiera mase historii dotyczacych mrocznych poczatkow sceny HC/punk tego miasta, przygod narkomanow i dealerow, refleksji nad duchowym rozwojem, historie Cro-Mags i wiele wiecej. Ksiazka rzadzi i fajnie widac, ze ktos kto napisal jedne z najbardziej przelomowych tekstow dla swoich czasow ma dzisiaj ciagle tak duzo dobrego do przekazania.
To, co uslyszalem w tym wywiadzie i koncert, ktory zobaczylem w Berlinie ponad tydzien temu, to mniej wiecej to, czego potrzebuje od Hardcore'a, aby miec naladowane baterie na jakis czas. Naprawde, trudno mi znalezc wiele obecnie grajacych kapel, ktore dalyby rade tak jak zrobili to oni. Sklad tego wieczora: John Joseph - spiew, Mackie Jayson - gary, AJ Novello - gitka i Craig Setari - bass.
Dochodza sluchy o tym, ze maja sie pojawic w Europie juz wkrotce, wiec jezeli bedziecie mieli okazje ich zobaczyc, nie zastanawiajcie sie nad tym zbyt dlugo. To warte kazdej godziny spedzonej w dlugiej podrozy.
www.myspace.com/thecromags
www.punkhouse.org
Stuff I heard in the interview plus the show they delivered last week was pretty much what I wanted to get from Hardcore to charge my batteries for a while. Seriously, there are not too many current bands that could pull it off like they did. The line up was: John Joseph - vocals, Mackie Jayson - drums, AJ Novello - guitar and Craig Setari - bass.
I've just read they might be back in Europe sooner than we think, so don't think twice if you have a chance to see them. It's worthy of any hour of your long travel.
Jezeli nie czytaliscie jeszcze ksiazki Johna Josepha pt. "The Evolution of A Cro-Magnon", to straciliscie kawal dobrej zabawy, interesujacej historii i inspiracji. Autobiografia ze starym Nowym Jorkiem w tle, zawiera mase historii dotyczacych mrocznych poczatkow sceny HC/punk tego miasta, przygod narkomanow i dealerow, refleksji nad duchowym rozwojem, historie Cro-Mags i wiele wiecej. Ksiazka rzadzi i fajnie widac, ze ktos kto napisal jedne z najbardziej przelomowych tekstow dla swoich czasow ma dzisiaj ciagle tak duzo dobrego do przekazania.
To, co uslyszalem w tym wywiadzie i koncert, ktory zobaczylem w Berlinie ponad tydzien temu, to mniej wiecej to, czego potrzebuje od Hardcore'a, aby miec naladowane baterie na jakis czas. Naprawde, trudno mi znalezc wiele obecnie grajacych kapel, ktore dalyby rade tak jak zrobili to oni. Sklad tego wieczora: John Joseph - spiew, Mackie Jayson - gary, AJ Novello - gitka i Craig Setari - bass.
Dochodza sluchy o tym, ze maja sie pojawic w Europie juz wkrotce, wiec jezeli bedziecie mieli okazje ich zobaczyc, nie zastanawiajcie sie nad tym zbyt dlugo. To warte kazdej godziny spedzonej w dlugiej podrozy.
www.myspace.com/thecromags
www.punkhouse.org
Subskrybuj:
Posty (Atom)
